Puszczam Harry'ego.
- Kto to był? - pytam cicho. Chłopak na mnie patrzył i cicho wzdycha. - Harry? - pytam zmartwionym głosem.
- To był mój przyjaciel, taki jakby przyjaciel - odpowiada. Patrzę na niego i nie mogę zrozumieć tego wszystkiego.
- Jest ktoś o kim jeszcze nie wiem? - pytam cicho.
- Tak.
- Kto? - pytam od razu, a on spuszcza wzrok. - Harry!
- Nieważne - wyszeptał. Patrzę na niego dziwnym wzrokiem. - Nat, niedługo się dowiesz. Możliwe, że ten ktoś ci to sam powie i go sama poznasz - mruknęłam niezadowolona.
- Dobrze - mówię. - Możemy wrócić do domu? Chcę odpocząć po tym całym zdarzeniu - mówię i przytulam chłopaka. - Jesteś cudownym chłopakiem - w końcu się odważyłam powiedzieć.
- Dziękuję - mówi cicho. - A ty dla mnie jesteś księżniczką - uśmiecham się na jego słowa. Odrywam się od niego i patrzę z otwartą buzią. - Nie myślałem, że się z tobą zaprzyjaźnię - wyszeptał i zbliżył swoją twarz do mojej. - Mogę to zrobić? Mogę cię pocałować? - pyta, a ja nie wiem co robić. Odpycham lekko chłopaka od siebie. - Co się stało? - pyta cicho i łapie mnie za rękę.
- Znamy się dopiero dwa dni, Harry - mówię cicho. - Znamy się w niewyjaśnionych okolicznościach. Ty jesteś aniołem, a ja mogę też nim być.
- W zasadzie to musisz - mówi cicho, a ja patrzę na niego.
***
Harry wchodzi do mojego pokoju. Kładzie się obok mnie.
- Więc... Jak się czujesz?
- Nawet dobrze, a czemu pytasz?
- Chcesz się nauczyć latać? - pyta, a ja łapię za rękę.
- Latać? - pytam z podniesioną brwią.
- Tak, latać - mówi cicho. - Chodź - mówi i siada. Robię to samo. Harry łapie mnie za ręk.
***
Stoimy na dachu. Przytulam Harry'ego.
- Pomyśl o czymś miłym - mówi cicho, a ja zamykam oczy a po chwili czuję, że mam coś na plecach. - Masz skrzydła. Nie dziękuj - całuje mnie w policzek. Rumienię się. - Ej Nat... - mruknął. - Boisz się latać?
- Mam lęk wysokości, Harry - chłopak mnie złapał za rękę.
- Skacz - mówi cicho. - 3...2...1...Teraz! - krzyczy, a ja razem z nim skaczę i zamykam szybko oczy. Boję się jak cholera. W końcu czuję, że coś owija ręce wokół mojej talii. - Spokojnie, Nat, to tylko ja - ucisza mnie. - A teraz daj mi rękę - puszcza mój brzuch i szybko mnie łapie za rękę. - Otwórz oczy - mówi cicho, a ja je otwieram. Widzę uśmiechniętego chłopaka.
- Masz dołeczki! - krzyczę. - Jejku jesteś piękny - mówię, a po chwili się rumienię.
- Dobrze wiedzieć - puszcza mi oczko. - A ty jesteś śliczna, Natalie - mówi i się szeroko uśmiecha.
***
To był męczący dzień. Cały czas mam tylko w głowie Harry'ego. I jeszcze tego Zayn'a... Jest cholernie przystojny nawet jeśli chce mnie zabić. I jeszcze jest ktoś jeden... Tylko kto? Nie wiem jak mam tego kogoś znaleźć i kim on jest. Czy to człowiek? Czy jakaś istota? Nie wiem. Ja nic nie wiem. Nawet nie wiem czy mogę ufać Harry'emu.
Loczek wchodzi do pokoju.
- Hej, Nat, śpisz? - mówi i staje na progu drzwi. Fakt-jest po ciszy nocnej. Podnoszę się i siadam na łóżku.
- Coś się stało? - pytam cicho. - Harry, jest po ciszy nocnej.
- Mogę spać z tobą? - pyta. - Nie lubię spać sam, Natalie.
- No chodź - mówię i przesuwam się. - Kładź się - mówię, a on to robi. Szybko się kładzie obok mnie i przykrywa się kołdrą. Teraz nie wiem co mam robić. Po prostu leżę jak kłoda.
- Podoba ci się latanie? - pyta cicho i łapie mnie za rękę splatając nasze palce. Uśmiecham się i odwracam się w jego stronę.
- No tak. Jest całkiem fajne - mówię.
- To fajnie - mówi i kładzie rękę na moim policzku. - A lubisz mnie?
- No lubię, Harry.
- I jesteśmy przyjaciółmi?
- Nie rozumiem do czego zmierzasz - odpowiadam cicho.
- Jesteśmy? - pyta z nadzieją w głosie.
- Tak, Harry. Jesteśmy w pewnym sensie przyjaciółmi.
- Mogę ci mówić moje sekrety, prawda, Natalie?
- Nat - poprawiam go - i tak, możesz.
- Ja... nigdy się nie całowałem - wyznaje. Patrzę się na niego zdziwiona. Jak taki ładny chłopak nigdy się nie całował? JAK?
- Och, Harry... To... Słodkie - mówię i się uśmiecham. - Chcesz spróbować? - nie wiem po co to powiedziałam.
- Nie wiem, Natalie. Nie wiem czy się zgodzisz, bo teraz to powiedziałaś bez myślenia.
- Zgadzam się, Harry - mówię i siadam. On robi to samo. - Możesz zacząć - mówię i zamykam oczy, a po chwili czuję jak Harry mnie całuje.
